Jak idzie sprzedaż środków na odchudzanie?

Wiosna w pełni i boom na sprzedaż cudownych pigułek na odchudzanie…

Tysiące reklam w sieci, TV, wpisy na forach, pytania, który środek lepszy – machina ruszyła, a każdy chce wyglądać dobrze przed wakacyjnym sezonem rozbierania i opalania.

Wszystko ma się odbyć bez wysiłku, po połknięciu pigułki efekt murowany – 5,10,15 kilogramów w miesiąc, czasami nawet więcej 😉 Bez kontroli, bez stwierdzenia źródła, skąd i dlaczego nie chudniemy, a tyjemy lub nie możemy obniżyć swojej wagi.

Rynek jest ogromny, reklamy duże i bogate, w końcu Polacy mają do wydania wiele milionów złotych na tabletkę, która zapewni im piękny i atrakcyjny wygląd na plaży  😉

Sprzedaż na Allegro - kontrola wagi, czyli cudowne środki na mniejsza ilość centymetrów w pasie. Źródło tradewatch.pl
Sprzedaż na Allegro – kontrola wagi, czyli cudowne środki na mniejsza ilość centymetrów w pasie. Źródło tradewatch.pl

Wiem, że i tak nie będzie szerszej refleksji nad tym, ale może zwrócicie uwagę, że można to wszystko osiągnąć zdrowiej i równie szybko, ale przy odrobinie konsekwencji i współpracy z profesjonalnym dietetykiem.

2 thoughts on “Jak idzie sprzedaż środków na odchudzanie?

  1. Chcesz zdrowo się odżywiać. Chcesz schudnąć. Chcesz zadbać o siebie. Chcesz. Oczywiście, że chcesz. Zaczynasz więc szukać jak się do tego zabrać. W Internecie, kolorowych magazynach, pytasz koleżanek i… słyszysz miliony sprzecznych informacji. „Obetnij węglowodany”, „absolutnie nie eliminuj węglowodanów – postaw na węglowodany złożone”, „doładuj białko”, „jesz za dużo białka”, „nie jedz tłuszczu”, „jedz tłuszcz!”, „zostań paleo”, „przejdź na wegetarianizm”, „wyeliminuj gluten”…. Kręci Ci się w głowie od ilości wykluczających się zaleceń. Postanawiasz, że kupisz w aptece suplementy. No co, ponoć Kasi pomogły. Wydajesz na nie ciężko zarobione pieniądze, a po miesiącu ze zniechęceniem patrzysz w lustro i myślisz „jestem do niczego”, „nic mi nie pomaga”, „po co mam się starać, to i tak nie dla mnie”. I wiesz co? Rozumiem Cię. Gdybym chciała zabrać się do majsterkowania (na którym kompletnie się nie znam i którego nikt nigdy mnie nie nauczył) i na każdej stronie internetowej natrafiała na sprzeczne informacje, pewnie też bym się zniechęciła po 10-ciu minutach, poszła do najbliższego sklepu (po najszybsze i najmniej wymagające rozwiązanie) i porzuciła myśl o majsterkowaniu na długie lata. Co innego gdybym trafiła pod oko doświadczonego majsterkowicza, który oprócz podstawowej wiedzy pokazałby mi też swoje wypracowane doświadczeniem „tricki” i jeszcze przeprowadziłby mnie przez trudne początki.
    A teraz pomyśl sobie jak BARDZO mniej ważny jest stojący w Twoim domu mebel, w stosunku do Twojego zdrowia, ciała, samopoczucia. Tu nie ma miejsca na „części zapasowe”, błędy i eksperymenty. Na szali jest Twój organizm, Twoje zdrowie, Twoje życie. Chcesz zadbać o siebie? Nie eksperymentuj – zgłoś się do wykształconego, profesjonalnego dietetyka, który po prostu WIE jak Ci pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *